24 sierpnia 2013

POWIDŁA ŚLIWKOWE SŁODZONE STEWIĄ

Powidła śliwkowe należą do jednych z moich ulubionych. Wczoraj zrobiłam podstawową wersję, dziś przymierzam się do malin i borówek. :)
Ehh.. a zjadłoby się pyszne truskawki z amaretto.. tak się nimi objadłam, że przegapiłam koniec sezonu i nie zdążyłam zrobić zapasów na zimę :/


Powidła ze śliwek
(4,5 słoiczka x 250ml) 

1,5 kg świeżych śliwek
10 tabletek*/kropelek stewii do osłodzenia
*tabletki rozpuszczamy w niewielkiej ilości wody, ilość wg gustu i śliwek (moje były kwaśne i mało slodkie)

Śliwki dokładnie myjemy, dzielimy na połówki i oddzielamy od pestki.

1. Jeśli nie mamy blendera: 
Wypestkowane śliwki pokroić na mniejsze kawałki. 
Następnie wrzucamy na patelnię / do garnka, dosładzamy i smażymy na małym płomieniu, tak długo, aż zgęstnieją - od czasu do czasu mieszając - około 60 - 90 minut.

2. Z użyciem blendera:
Wypestkowane śliwki wrzucamy na patelnię / do garnka, przez pierwsze 10 minut dusimy pod przykryciem, aż zmiękną. Następnie przelewamy do miksera i blendujemy na mus.
Rozdrobnione owoce przelewamy na patelnię, dosładzamy i smażymy, tak długo, aż zgęstnieją - od czasu do czasu mieszając - około 60 minut.

Umyte słoiki zalewamy wrzątkiem lub wstawiamy na 1 minutę do mikrofalówki w celu ich ogrzania.
Gorące powidła przelewamy do gorących słoików, dobrze zakręcamy i odstawiamy do ostygnięcia odwrócone do góry dnem, następnie przenosimy w chłodne i ciemne miejsce.

Smacznego :)

Zapasy na zimę - I edycja 2013

4 komentarze:

  1. A jak smakowo to wyszło? Tylko szczerze, bo nie wiem czy się za to brać ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pysznie wyszło! Dwa słoiczki już zjedzone, nie wiem czy reszta wytrzyma do zimy ;)

      Usuń
  2. Szukałam fajnego przepisu na powidła słodzone stewią aby były troche mniej kaloryczne i zdrowsze i u Ciebie znalazłam idealny przepis. W weekend bede robić :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i życzę smacznego :) Pozdrawiam :)

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli podzielisz się opinią na temat przepisu! Dziękuję za odwiedziny i pozostawiony komentarz. Zapraszam ponownie :)